Editorial

Artykuł redakcyjny

Artur Pawłowski

Lublin University of Technology, Environmental Engineering Faculty Nadbystrzycka 40B. Lublin, Poland
E-mail: a.pawlowski@pollub.pl

Abstract

The sustainable development concept rapidly assumed great popularity, only to gain a firmer grounding during the famous Rio ”Earth Summit” of 1992. Among the documents adopted at that time, the one with a particular role in this respect was ”Agenda 21”, which represented a model action programme by which to achieve sustainable development at the global, regional and purely local levels. A key moment for the sustainable development concept in turn comes with an answer to a question concerning the source of the suggested obligation of present generations towards those that are to come. Paradoxical answers do not appear very often, probably because successive development strategies are written mainly by ecologists and economists.  Care for the fate of future generations is something deeply rooted in traditional societies in which the model of the multi-generation family works most effectively. Also nothing strange to these societies is the idea of foresight as regards ”the needs of future generations”, extending across three generations to children, grandchildren and great grandchildren.  Where everything to be based around such an attitude it would be easy to develop an ethic regarding the need for restraint today in the name of the wellbeing of future generations. Unfortunately, however, the cultural changes ongoing in today’s world are heading us in the opposite direction. In developed societies in particular, activity in the name of individual (also  egotistical) needs is elevated to the rank of a virtue. Such an attitude may prove a significant obstacle to any implementation of a sustainable development concept that does, after all, speak of satisfying future generations’ needs.   I am convinced that the sustainable development concept – and notably its European variant putting so much emphasis on the unity of socioeconomic conditioning and the natural environment – may serve as a basis for the rethinking of desirable directions where the development of contemporary civilisation is concerned.  It would seem permissible to regard effective implementation of the sustainable development concept as dependent on human creativity first and foremost. That anthropopressure grows with the human population is undeniable, but creative potential also grows in parallel with it, making it possible for us to resolve the problems making themselves felt currently, and those that are going to emerge.   The threats that have appeared to date have indeed proved amenable to limitation or even elimination by humankind, to the extent that I am compelled to cast doubt upon the claim that the impact of human population growth on the global  ecosystem is a purely negative one. 

However, that does not negate the value of today seeking new routes to the economical use of the Earth’s resources, including via such a development of our culture as will leave being, or existing, as the most important indicator of quality of life, as the Pope John Paul II stressed so often in his homilies.  Problemy Ekorozwoju (Problems of Ecodevelopment) represents an open forum in which every effort is made to confer detail upon the subject matter outlined above, in terms of both the domestic Polish and international dimensions. Where the latter are concerned, a particular challenge is posed by the growing gap between rich and poor countries, and more generally between North and South. The disparities involved are so much more significant that even the wealthiest are now feeling a certain discomfort with them. In the social dimension, questions of aggression, threat or terrorism relate to each one of us, irrespective of the social and material status we have attained. And they are – it would seem – brought about by disequilibria in the socioeconomic relations of today’s world.  A still greater problem relates to the non-sustainable management of the Earth’s resources. Our present state of knowledge allows us to assume that – unless some breakthrough that we are as yet unable to foresee takes place – there will be a major crisis over access to certain resources within the course of just one further generation. Appropriate management of the Earth’s resources would thus seem a matter of fundamental importance to the persistence of human civilisation, since that civilisation operates in connection with the extraction from the environment of raw materials that undergo either complete consumption or dispersal in the course of their utilisation. According to data cited in the October 2006 Environmental Science & Technology, the last few years have brought a dramatic rise in output of steel and alluminium to unprecedentedly high levels. This means a further massive increase in the exploitation of natural resources. In consequence, the concentration of carbon dioxide in the atmosphere increased over the previous year’s level by a further 0.6%. This is the greatest annual rise ever noted, notwithstanding the existence of a binding instrument of international law requiring abatement (i.e. the 1992 United Nations (Rio) Convention on Climate Change and the Kyoto Protocol to it). Data published by the European Environment Agency show that even the EU – the world leader when it comes to reducing emissions of greenhouse gases (mainly carbon dioxide) – has itself got problems with meeting the assumed reduction target. In accordance with the Kyoto Protocol, the emission of CO2 this year should be 8% below that in the base year 1990, while in fact the overall production by EU member states is only down by 0.9%.  This result tells us that the world is far from achieving sustainability, making it essential that new solutions favoring sustainable development be sought, via both theoretical and practical means.  I hope that our journal will make its own contribution to this development of what is an idea of such great importance to the future  of  our  human  civilisation.

Key words: sustainable development, strategy, policy, climate

Streszczenie

Koncepcja zrównoważonego rozwoju szybko zyskała ogromną popularność, a jej ugruntowanie nastąpiło podczas słynnego „Szczytu Ziemi” w Rio w 1992 r. Wśród przyjętych wtedy dokumentów szczególną rolę odegrała „Agenda 21” stanowiąca wzór programu działań dla zrównoważonego rozwoju tak na poziomie globalnym, regionalnym, jak i czysto lokalnym. Kluczowym momentem dla idei zrównoważonego rozwoju jest odpowiedz na pytanie: z czego wynika sugerowana powinność obecnych pokoleń wobec przeszłych? Paradoksalnie próby odpowiedzi nie są częste, zapewne dlatego, że kolejne strategie rozwoju piszą głównie ekolodzy i ekonomiści. Troska o los przyszłych pokoleń jest głęboko zakorzeniona w tradycyjnych społeczeństwach, gdzie dobrze funkcjonuje model wielopokoleniowej rodziny. W tych społeczeństwach nie obca jest idea zapobiegliwości również „o potrzeby przyszłych pokoleń” rozciągająca się w skali trzech generacji: dzieci wnuków i prawnuków. Bazując na takiej postawie łatwiej byłoby budować etykę powinności ograniczeń dziś na rzecz dobrostanu przyszłych pokoleń. Jednak zmiany kulturowe zachodzące we współczesnym świecie idą w przeciwnym kierunku. W szczególności w społeczeństwach rozwiniętych, do rangi cnoty podnoszone s działania w imię indywidualnych, aby nie powiedzieć egoistycznych potrzeb. Taka postawa może być istotną przeszkodą w realizacji idei zrównoważonego rozwoju mówiącej przecież o zaspokojeniu potrzeb przyszłych pokoleń. Jestem przekonany, że idea zrównoważonego rozwoju, szczególnie jej wariant europejski silnie akcentujący jedność uwarunkowań społeczno-ekonomicznych i środowiska naturalnego, może stanowić podstawę dla przemyśleń na temat pożądanych kierunków rozwoju współczesnej cywilizacji. Wydaje się, że można przyjąć, iż realizacja idei zrównoważonego rozwoju jest zależna przede wszystkim od kreatywności człowieka. Co prawda, antropopresja rośnie wraz ze wzrostem populacji ludzi, ale rośnie równocześnie wtedy potencjał twórczy, pozwalający na rozwiązanie obecnie zarysowanych zagrożeń, a także tych, które się pojawią. Dotychczasowe zagrożenia udawało się człowiekowi ograniczać lub wręcz wyeliminować. Z tego względu uważam, iż twierdzenie o jedynie negatywnym oddziaływaniu wzrostu populacji ludzkiej na ekosystem Ziemi, może budzić wątpliwości. Nie oznacza to jednak, że nie należy poszukiwać już dzisiaj dróg prowadzących do oszczędnego gospodarowania zasobami Ziemi, w tym takiego rozwoju naszej kultury, aby wyznacznikiem jakości życia przede wszystkim było, co tak mocno akcentował w swoich wystąpieniach Jan Paweł II. Czasopismo „Problemy Ekorozwoju” to otwarte forum, gdzie zarysowaną powyżej problematykę staramy się uszczegóławiać, tak w aspekcie krajowym, jak i międzynarodowym. W tej drugiej grupie problematycznej szczególnym wyzwaniem pozostaje rosnąca przepaść pomiędzy krajami bogatymi a biednymi, czy też – w szerszym wymiarze – pomiędzy Północą a Południem. Opozycja ta jest tym istotniejsza, że nawet ci najbogatsi odczuwaj obecnie pewien dyskomfort psychiczny. W wymiarze społecznym kwestie agresji, zagrożenia, czy terroryzmu odnoszą się do każdego człowieka, niezależnie od uzyskanego statusu społecznego i materialnego i są – jak się wydaje – spowodowane niezrównoważeniem stosunków społeczno-ekonomicznych we współczesnym świecie. Jeszcze większym problemem jest niezrównoważona gospodarka zasobami Ziemi. Przy dzisiejszym stanie wiedzy, możemy przyjąć, że jeśli nie nastąpi jakiś, nie dający się dzisiaj przewidzieć przełom w nauce, to w przeciągu jednej generacji wystąpi ostry kryzys w skali globu w dostępie do niektórych zasobów. Odpowiednia gospodarka zasobami Ziemi zdaje się więc być problemem podstawowym dla przetrwania cywilizacji ludzkiej, bowiem funkcjonowanie cywilizacji związane jest z pobieraniem ze środowiska surowców, które wkraczając w funkcjonującą cywilizację ulegaj całkowitemu zużyciu lub rozproszeniu. Według danych przytoczonych w numerze październikowym z 2006 r. „Environmental Science & Technology” w ostatnich latach wzrasta lawinowo produkcja stali i aluminium, osiągając niespotykany w historii ludzkości poziom, co oznacza ogromny wzrost eksploatacji zasobów naturalnych. W konsekwencji w 2005 r. zawartość dwutlenku węgla w atmosferze wzrosła o 0,6 % w stosunku do emisji z roku poprzedniego. Jest to największy kiedykolwiek zanotowany roczny wzrost zawartości tego gazu w atmosferze, pomimo obowiązujących konwencji o jego redukcji (Konwencja o przeciwdziałaniu zmianom klimatycznym z Rio z i Protokół z Kyoto). Także z danych opublikowanych przez Europejską Agencję Ochrony Środowiska wynika, że Unia Europejska – światowy lider w zakresie redukcji emisji gazów cieplarnianych (głównie właśnie dwutlenku węgla) – ma kłopoty z osiągnięciem założonej redukcji emisji gazów cieplarnianych. Zgodnie z protokółem z Kyoto redukcja emisji CO2 powinna w tym roku osiągnąć 8 % w stosunku do bazowego 1990 r. Tymczasem w Unii Europejskiej udało się ją zmniejszyć jedynie 0,9 %. Z powyższego wynika, że świat daleki jest od osiągnięcia stanu zrównoważoności, co oznacza, że niezbędne są poszukiwania nowych rozwiązań – tak na drodze teoretycznej jak i praktycznej, sprzyjających realizacji idei zrównoważonego rozwoju. Mam nadzieję, że nasze czasopismo wniesie swoją cząstkę do rozwoju tej tak ważnej dla przetrwania cywilizacji ludzkiej idei.

Słowa kluczowe: rozwój zrównoważony, strategia, polityka, klimat

Problemy Ekorozwoju 2(1)2007: 1-4

PDF (FULL PAPER)